29.03.2014

Kimi Dake Wo- Rozdział XIX

Autor: Minaa
Rozdział XIX
- Nie mam dużo czasu, więc powiedz mi czego chcesz i wychodzę – zdążyła zakomunikować blondynowi zanim ten usiadł. - Zawsze jesteś taka bezpośrednia? - Przyzwyczajaj się. Niezrażony dołączył do Chou. - Na co masz ochotę? – nie zwracał uwagi na niemiły ton towarzyszki. - Na nic. Nie zabawię tu długo. - Dobrze – westchnął. Splótł dłonie na stoliku i pierwszy raz nie wiedział od czego zacząć. Byli sami, a on miał jej tyle do powiedzenia. Mała błyskotka z którą się nie rozstawał coraz bardziej ciążyła mu w kieszeni. Kiedyś nie wierzył, że kiedykolwiek nadarzy się okazja ponownego spotkania fiołkowookiej, a teraz? Chodzą do tej samej szkoły, a ona ma go za największego zboczeńca. Układał już milion scenariuszy jak odda jej bransoletkę, a teraz wszystkie plany okazywały się do niczego. Wiedział, że trudno będzie znaleźć idealną okazję, ale mimo wszystko postanowił jeszcze zaczekać. Przynajmniej do czasu, aż Imada zaufa mu na tyle, żeby wysłuchać jak znalazła się w jego posiadaniu, a nie ucieknie jak najdalej od zielonookiego.

Cheesy Destination- Rozdział VII

Autor: Weronika Chaberska
Rozdział VII
 -I co teraz księżniczko?Dalej jesteś taka twarda?-przełknęłam gulę,która uformowała się w moim gardle.Chciałam udowodnić mu,że się go nie boję,ale tylko oszukiwałam samą siebie. -Idź sobie!-cała drżałam ze strachu.W każdej chwili mógł wywarzyć drzwi i mnie skrzywdzić w każdy możliwy sposób. -Otwórz drzwi.-jego ton był oschły i stanowczy.Nie wiedziałam co robić.Nie chciałam pogarszać sytuacji,ale za to przyspieszyłabym swoją śmierć.-Otwórz te jebane drzwi!Słyszysz?-wzdrgnęłam się z powodu jego tonu.Po chwili jednak podeszłam do nich,po czym odsunęłam stolik i otworzyłam je.Harry stał oparty o framugę z rękami skrzyżowanymi na klatce piersiowej.Był ubrany w ciemno szarą bluzę,spodnie koloru czarnego oraz trochę jaśniejsze conversy.Na jego twarzy gościł zwycięski uśmiech.Złapał mój nadgarstek,po czym popchnął na ścianę.Bałam się go.Cholernie się go bałam. -Zostaw mnie.Proszę.-powiedziałam przerażonym głosem,a po moim policzku spłynęła łza.Musiał to zauważyć,gdyż pochylił się nade mną. -Po co udajesz odważną skoro nią nie jesteś?-był rozbawiony,a ja przerażona.Moje serce biło kiladziesiąt razy szybciej niż zwykle.Czułam,że zaraz zemdleję.W sekundzie zrobiło mi się duszno,a przed oczami miałam tylko ciemność. -Ruby co się dzieje?-usłyszałam czyiś głos,ale nie byłam w stanie już nic zrobić.Poczułam jak upadam na ziemię aż w końcu zasypiam.


Obserwatorzy